Słuchajcie, daję znać: jeśli ktoś z Was czekał na Biologię Campbella, to Dom Wydawniczy Rebis przygotował dodruk książki. Myślę, że do tego tytułu nie trzeba przekonywać 🙂 O najnowszym wydaniu pisałam więcej tutaj. Przyda się i maturzystom i studentom.

Jednocześnie z książek, które trochę poszerzają biologiczne horyzonty, ale (znacznie) lżejszej formie – możecie śmiało sięgnąć po „Biologię. Opowieść o życiu”, tego samego wydawnictwa. Jej recenzję napisałam tu. Śmiało można ją sprezentować już na koniec podstawówki / początek liceum, ale dorośli też będą się dobrze bawić 🙂 Do piątku, 21.03 ta książka jest do wygrania w konkursie na moim instagramie -zapraszam!




2 komentarze
Michał
Mam Biologię Campbella wydanie sprzed 10 lat. Ma ochotę teraz w wieku 35 lat wejść głębiej w temat biologii – od razu Cambell, czy warto zacząć od Opowieść o życiu?
Olga
To zależy od jakiego poziomu wiedzy startujesz: myślę, że Opowieść o życiu będzie dobra na początek, jako przystawka, a jak rozbudzi apetyt i trochę rozgrzeje głowę, to można iść w Campbella. To jednak zupełnie inne w charakterze książki, Campbell to podręcznik 🙂